
Plasterki muszli tęczowej i kamień księżycowy.
Ciągle niestety traktuję blogspota po macoszemu.Nie mogę się do niego przekonać.Photoblog jednak ciągle wygrywa,przynajmniej u mnie.Nigdy jakoś formy blogu nie lubiłam.Hm,hm.Chciałabym,ale...jakoś zawsze dopada mnie lenistwo.